arrow flag
News Room
Informacje prasowe

Wstecz

Treimorfa: Zgoda miasta po 4 latach

Miejska Komisja Architektoniczno-Urbanistyczna zatwierdziła ostateczną koncepcję Szkieletora. Budynek ma być gotowy do 2012 roku.

– Miało być spektakularnie, a skończyło się na prostej adaptacji poddasza – stwierdził po spotkaniu w urzędzie miasta mec. Henryk Gaertner z GD&K Group, współwłaściciel budynku wraz z terenem. Inwestorzy nie kryją jednak zadowolenia z decyzji Miejskiej Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej. Po blisko czterech latach zmagań z projektem wizja jego dokończenia stała się bliższa niż kiedykolwiek wcześniej.

Przy jednym stole w magistracie spotkali się we wtorek przedstawiciele MKUA, główny architekt miasta, wojewódzki konserwator zabytków, prezydent Krakowa Jacek Majchrowski, dyrekcja wydziału architektury oraz przedstawiciele inwestora. Spośród wielu przedstawionych koncepcji komisja ostatecznie wybrała jedną.

– Nie ma tym razem elementów historyzujących. Budynek posiada już charakter współczesny, co wcześniej było pewnym problemem. Na tym kończy się zaangażowanie MKUA w sprawę "szkieletora" – podsumował prof. Celadyn.

Nie obyło się jednak bez uwag. – Zależy nam, aby płaskie zwieńczenie budynku nie kończyło go w sposób radykalny. Zaleciliśmy zwiększenie nieco szyku obiektu poprzez usunięcie zadaszeń tarasów publicznych w najwyższej kondygnacji – powiedział tuż po naradzie prof. Wacław Celadyn, przewodniczący MKUA.

Decyzja komisji nie ograniczyła się jednak wyłącznie do samego "szkieletora". Architekci zajęli się także całym kompleksem siedmiu budynków (wśród nich "szkieletor") o olbrzymiej, łącznej powierzchni użytkowej blisko 70 tys. mkw.

Kazimierz Bujakowski, zastępca prezydenta miasta ds. rozwoju przestrzennego, tryskał optymizmem: – Dzisiejsze spotkanie to duży krok. Teraz przed inwestorem stoi jeszcze obowiązek przygotowania wniosku o "wuzetkę" uwzględniającego drobne korekty MKUA. Mam nadzieję, że poza decyzją o uwarunkowaniach środowiskowych więcej problemów nie będzie. I mimo że nie będzie to budynek awangardowy, liczę, że spodoba się krakowianom – powiedział wiceprezydent Bujakowski.

Inwestorzy zdradzają, że miastu zależy też na otwarciu i zaakcentowaniu wejścia do zespołu od strony ronda Mogilskiego. Ale na reanimacji "szkieletora" zyskać ma także Uniwersytet Ekonomiczny. – Zburzymy ogrodzenia i poprowadzimy otwartą drogę w stronę głównej alei uniwersytetu. Studenci będą mogli w końcu bez ograniczeń poruszać się po okolicy – zapowiada Szymon Duda z zarządu GD&K.

Nad całym kompleksem dominować będzie 102,5-metrowa wieża z restauracją oraz ogólnodostępnym tarasem widokowym na szczycie. Od ulicy Beliny-Prażmowskiego powstaną budynki biurowe o wysokości 25 m, a od strony Uniwersytetu Ekonomicznego – 30-metrowe. Od frontu całego kompleksu, czyli od strony ulicy Lubomirskiego, powstaną: biura, hotel, pasaż handlowo-usługowy, restauracje, być może przestrzeń wystawiennicza, a w głębi mieszkania. Pod powierzchnią całego zespołu powstanie dwupoziomowy parking podziemny na około 300 miejsc.

– To będzie duży kompleks, dlatego zróżnicowanie funkcji jest w tym wypadku niezbędne, także z punktu widzenia potrzeb miasta. Przed wieżą pojawi się publiczny plac. Całość ma wyglądać podobnie jak Rockefeller Center w Nowym Jorku – zapowiada Duda.

Koszt wybudowania całości może wynieść nawet 100 mln euro. Cały kompleks nie powstanie jednak w tym samym czasie. Pierwsza będzie wieża, której adaptacja ma potrwać do 2012 roku.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków